ZABRANIA się umieszczenia w komentarzach danych osobowych ! W szczególności GG, SKYPE, NR TEL, adresu EMIAL itp. Jeśli pojawi się taki wpisa zostanie natychmiast usunięty a konto takiej osoby zostanie dożywotnio zbanowane bez możliwości ponownej rejestracji !
Komentarz od: $pudzio14 Usteczka pełne namiętności i pożądania nektar dla podniebienia mrrrrrrrrr
ZAREJESTRUJ SIĘ i poznaj prawie 500 000 aktywnych użytkowników z całej Polski!
Witam nazywam sie Karolina robie tutaj super sex pokazy, na pokazie widzisz mnie w całej okazałości, pokaz jest z głosem oraz wieloma zabaweczkami, na pokazie spełniam wszystkie rozkazy oglądacza, jesteś zainteresowany?
Internet
zrewolucjonizował nasz świat. W sieci robimy teraz na dobrą sprawę wszystko.
Zakupy, czytanie książek, rozmowy, płacenie rachunków czy podglądanie gwiazd to
już nic wielkiego. Okazuje się, że przez Internet szukamy miłości, rozwodzimy
się, a nawet przechodzimy pewnego rodzaju inicjację seksualną. Zwłaszcza ta
ostatnia jest nierozerwalnie związana z uprawianiem cyberseksu. Ktoś mógłby
powiedzieć, że to dziwne, niezdrowe zjawisko. Okazuje się jednak, że co piąty
gimnazjalista(!) ma za sobą seks przez Internet. Dlaczego tak wiele osób
decyduje się na taki sposób „uprawiania miłości”? Nie ulega
wątpliwościom, że sieć pozwala zachować anonimowość. A z nią nierozerwalnie
związana jest odwaga i pewność siebie. Każdemu możemy powiedzieć absolutnie
wszystko - że mamy wymiary 90-60-90, piękne, długie, gęste włosy, perłowe zęby,
studiujemy na Sorbonie i znamy pięć języków. W rzeczywistości zazwyczaj jest
zupełnie inaczej. Najczęściej nie ukrywajmy, jednak trochę mniej ciekawie. Nawet
osoby, które powszechnie uznawane są za atrakcyjne, przez Internet ubarwiają
swój wizerunek. Nikt nas przecież nie sprawdzi – dlatego tak szybko puszczają
nam hamulce. Z obcymi osobami rozmawiamy o wszystkim. Internauci są w stanie po
kilkunastu minutach rozmowy z obcym człowiekiem opowiedzieć mu historię swojego
życia, wyjawić sekrety i zdradzić najskrytsze marzenia. Nawet, a może przede
wszystkim, te erotyczne. Skąd taka
odwaga? Według dr Anny Choteckiej, psychologa i socjologa, sieć tworzy wrażenie
innego wymiaru, w którym wszyscy są na równych zasadach. – Nagle się okazuje, że
nie mamy się czego i kogo wstydzić. Nie ma obawy, że się wygłupimy, oblejemy
rumieńcem, powiemy coś głupiego. Sieć pozwala rozwinąć skrzydła, ubarwiać,
kłamać, jesteśmy w niej wolni i pewni siebie. Każdy myśli o sobie dokładnie to
samo – mówi specjalistka. Stąd już tylko krok do cyberseksu. W internecie
mnóstwo jest czatów przeznaczonych tylko do tego celu – kochania się przez
internet. Chętnych jest zazwyczaj tak wielu, że serwery są przeciążone i
odmawiają posłuszeństwa. Można wybrać pokój tylko z kamerkami albo dla
odpowiedniej grupy wiekowej. A tam jedynym ograniczeniem staje się wyobraźnia.
Tylko jak właściwie można robić „to” przez sieć? Internautom zazwyczaj wystarczają słowa.
Pikantne słowa. Mimo anonimowości niektórym trudno jest się przełamać – ale
potem idzie już jak z płatka. Kiedy jednak któraś ze stron zacznie, potem
wszystko układa się już samo. Słowa stają się coraz bardziej ostre, namiętne,
czasem wulgarne, wyuzdane. Piszemy o pozycjach, na jakie nigdy byśmy się nie
zdecydowali w prawdziwym życiu. Najczęściej jest tak, że ciśnienie naprawdę się
podnosi – a wtedy trudno siedzieć jak zimna kłoda przed monitorem. Człowiek
zaczyna sam sobie sprawiać przyjemność aż dochodzi do oczywistego finału. I tak
oto młode internautki cyberseksualną inicjację mają za sobą. Uprawianie
cyberseksu może być ciekawym eksperymentem, doświadczeniem, zwłaszcza dla osób,
które szybko się nudzą i w sprawach łóżkowych cenią sobie zmiany oraz
urozmaicenia. Zresztą, wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że korzysta się z
tego z głową i rozwagą. Problem zaczyna się w momencie, gdy seks przez internet
staje się dla nas obsesją, normą i jedyną formą zbliżenia. Wtedy trzeba reagować
jak najszybciej, bo uprawianie seksu przez sieć może stać się uzależnieniem –
czyli słowem: dużym kłopotem! – Od cyberseksu można się uzależnić jak od
wszystkiego innego. Nie ma reguły, że kawa czy papierosy uzależniają bardziej. O
uzależnieniu od seksu przez sieć po prostu mniej się mówi. Prawda jest jednak
taka, że cyber seks staje się znakiem naszych czasów. I nie jest to do końca
dobre zjawisko, bo internet zaczyna przesłaniać nam rzeczywistość, z czym trzeba
walczyć – podkreśla dr Chotecka. Cybersex stał
się bardzo popularny, bo dzięki niemu młode osoby mogą poczuć się dorosłe. W
dzisiejszych czasach kochanie się uznawane jest za normę i wczesna inicjacja
nikogo już nie dziwi. Wystarczy wspomnieć najświeższą sprawę gimnazjalistki,
która urodziła dziecko w szkolnej szatni. Nie oznacza to, że młode osoby są
gotowe nawet na cyber sex. Tym bardziej, że taki rodzaj zbliżenia to tak
naprawdę fikcja – jest grą słów i pozornym sposobem na wyładowanie się. Tak
naprawdę jednak nigdy nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie i pisze, że
całuje nas tu i ówdzie...